<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>łukasz russa &#8211; Łukasz Russa</title>
	<atom:link href="https://lukaszrussa.pl/tag/lukasz-russa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lukaszrussa.pl</link>
	<description>Mobilny Masażysta Warszawa i Garwolin – Łukasz Russa &#124; Masaż z Dojazdem</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Aug 2026 21:14:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.4</generator>

<image>
	<url>https://lukaszrussa.pl/wp-content/uploads/2023/05/lukasz_russa_bialy-150x150.png</url>
	<title>łukasz russa &#8211; Łukasz Russa</title>
	<link>https://lukaszrussa.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kogo lubię bardziej masować – kobiety czy mężczyzn?</title>
		<link>https://lukaszrussa.pl/kogo-lubie-bardziej-masowac/</link>
					<comments>https://lukaszrussa.pl/kogo-lubie-bardziej-masowac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Russa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 08:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia masażysty]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[łukasz russa]]></category>
		<category><![CDATA[masażysta]]></category>
		<category><![CDATA[mobilny masażysta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lukaszrussa.pl/?p=8933</guid>

					<description><![CDATA[<p>To jedno z tych pytań, które słyszę zaskakująco często. Czasem ktoś pyta wprost, czasem między wierszami, a czasem w formie żartu rzuconego podczas albo pod koniec wizyty.– A tak szczerze, kogo bardziej lubi Pan masować? Panie czy panów?Zwykle się wtedy uśmiecham, bo wiem, jakiej... </p>
<div class="readmore"><a href="https://lukaszrussa.pl/kogo-lubie-bardziej-masowac/" class="kf-btn-link"><span>Czytaj więcej</span> <i class="fas fa-chevron-right"></i></a></div>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl/kogo-lubie-bardziej-masowac/">Kogo lubię bardziej masować – kobiety czy mężczyzn?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl">Łukasz Russa</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">To jedno z tych pytań, które słyszę zaskakująco często. Czasem ktoś pyta wprost, czasem między wierszami, a czasem w formie żartu rzuconego podczas albo pod koniec wizyty.<br><em>– A tak szczerze, kogo bardziej lubi Pan masować? Panie czy panów?</em><br>Zwykle się wtedy uśmiecham, bo wiem, jakiej odpowiedzi część osób się spodziewa. Może czegoś o zgrabnych sylwetkach? Może stwierdzenia, że skoro jestem mężczyzną, to oczywiście wolę masować kobiety?<br>Tymczasem moja odpowiedź jest znacznie mniej sensacyjna.<br>Po pewnym czasie pracy w zawodzie płeć osoby leżącej na stole naprawdę przestaje mieć dla mnie większe znaczenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Na początku sam się nad tym zastanawiałem</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Przyznam szczerze, że kiedy zaczynałem swoją drogę masażową, ten temat również chodził mi po głowie.<br>Jako mężczyzna wiedziałem, że będę pracował także z kobietami, które podczas masażu będą częściowo rozebrane. Zastanawiałem się więc, jak będę na to reagował i czy nie będzie to dla mnie w jakiś sposób krępujące.<br>Dzisiaj mogę powiedzieć, że nie mam z tym problemu.<br>Kiedy zaczynam masaż, moja uwaga bardzo szybko skupia się na czymś zupełnie innym.<br>Na człowieku, który przyszedł do mnie po pomoc.<br>Na tym, gdzie boli.<br>Gdzie ciało jest napięte.<br>Jak reagują tkanki.<br>Czy mogę popracować mocniej, czy lepiej zmniejszyć nacisk.<br>Czy osoba czuje się komfortowo.<br>Na tym polega moja praca.<br>Nie seksualizuję osoby, którą masuję. Ktoś zaufał mi na tyle, żeby powierzyć mi swoje ciało, często opowiedzieć o swoich dolegliwościach i pozwolić mi pracować w bardzo bliskim kontakcie.<br>To zaufanie trzeba szanować.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>A czy podobają mi się kobiety, które masuję?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">To pytanie również się pojawia.<br>Oczywiście jestem człowiekiem i widzę, czy ktoś jest atrakcyjny. Nie wyłączam wzroku w momencie rozłożenia stołu.<br>Ale zauważenie, że ktoś jest atrakcyjny, a seksualizowanie tej osoby podczas pracy to dwie zupełnie różne rzeczy.<br>W czasie masażu wygląd bardzo szybko schodzi na dalszy plan.<br>Mogę przecież masować piękną, zgrabną kobietę i po kilku minutach myśleć przede wszystkim:<br>„Co się tutaj wydarzyło z tymi plecami?”<br>Bo barki twarde, okolica łopatek napięta, pośladki jak kamienie, a łydki wyglądają, jakby od tygodnia nie dostały informacji, że można się rozluźnić.<br>I cała moja uwaga idzie właśnie tam.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co naprawdę decyduje o tym, czy kogoś dobrze mi się masuje?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Skoro nie płeć, to co?<br>Tutaj odpowiedź jest dużo bardziej przyziemna.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><br><strong>Higiena</strong><br>Tak, ma znaczenie.<br>Masażysta pracuje bardzo blisko drugiego człowieka, często przez godzinę albo półtorej. Dlatego podstawowa higiena wpływa również na komfort mojej pracy.<br>Nie oczekuję, że ktoś przyjedzie na masaż pachnący jak perfumeria w galerii handlowej.<br>Człowiek się poci. To normalne.<br>Ale intensywny zapach potu spod pach, stóp czy bardzo nieświeży oddech potrafią zwyczajnie utrudnić pracę.<br>I tutaj również nie ma podziału na kobiety i mężczyzn.<br>Nos masażysty jest pod tym względem bardzo sprawiedliwy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><br><strong>Rozluźnienie i współpraca</strong><br>Dużo większe znaczenie niż płeć ma dla mnie to, czy osoba potrafi choć trochę odpuścić napięcie.<br>Są pacjenci, którzy kładą się na stole i po kilku minutach wyraźnie zaczynają się rozluźniać.<br>A są też tacy, którzy bardzo chcą mi pomagać.<br>Podnoszę rękę – napinają rękę.<br>Przesuwam nogę – natychmiast przejmują ruch.<br>Mówię:<br>– Proszę rozluźnić.<br>A słyszę:<br>– Przecież jestem rozluźniony!<br>No&#8230; nie do końca.<br>Oczywiście rozumiem, że szczególnie podczas pierwszej wizyty nie każdy od razu potrafi zaufać masażyście. Dla wielu osób jest to nowa sytuacja. Trzeba się częściowo rozebrać, położyć na stole i pozwolić obcej osobie pracować ze swoim ciałem.<br>To może wymagać czasu.<br>Jednak z czysto technicznego punktu widzenia osoba, która potrafi się rozluźnić i współpracuje podczas masażu, zdecydowanie ułatwia mi pracę.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wolę trochę ciała niż same kości</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Znaczenie ma również budowa ciała.<br>I żeby było jasne – nie chodzi mi tutaj o ocenianie czyjejś sylwetki.<br>Chodzi wyłącznie o pracę techniczną.<br>Często łatwiej pracuje mi się z osobą, która ma trochę więcej tkanki miękkiej, niż z kimś bardzo szczupłym.<br>Przy rozcieraniu czy ugniataniu po prostu jest na czym pracować.<br>U bardzo szczupłej osoby trzeba czasami zdecydowanie uważniej dobierać technikę, bo pod palcami szybko pojawiają się żebra, łopatki, wyrostki kręgów czy inne elementy kostne.<br>Oczywiście masaż dostosowuje się do każdego człowieka.<br>Ale jeśli ktoś pyta mnie, co wpływa na komfort mojej pracy, to budowa ciała ma dla mnie zdecydowanie większe znaczenie niż płeć.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rozmowny czy milczący?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Tutaj nie mam szczególnych preferencji.<br>Są osoby, które podczas całego masażu opowiadają mi o pracy, rodzinie, wakacjach, sąsiadach i wszystkim, co wydarzyło się od ostatniej wizyty.<br>Jeżeli rozmowa pomaga komuś się rozluźnić – nie ma problemu.<br>Inni po kilku minutach zamykają oczy i najchętniej przez następną godzinę nie powiedzieliby ani słowa.<br>I to również jest w porządku.<br>Nie potrzebuję podczas masażu prowadzić programu śniadaniowego.<br>Najważniejsze jest dla mnie to, żeby osoba leżąca na stole czuła się swobodnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czasem mężczyznę masuje mi się łatwiej niż zgrabną kobietę</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">I właśnie dlatego pytanie „kobiety czy mężczyźni?” niewiele mówi o rzeczywistości pracy masażysty.<br>Mogę trafić na dużego mężczyznę, który od pierwszych minut bardzo dobrze reaguje na masaż, rozluźnia mięśnie i spokojnie pozwala mi pracować.<br>A później mogę masować drobną, zgrabną kobietę, której plecy, pośladki czy łydki są tak napięte, że mam wrażenie, jakbym zamiast masażu próbował przekonać kostkę brukową do współpracy.<br>Kogo wtedy łatwiej mi się masuje?<br>Odpowiedź jest chyba oczywista.<br>Napięcie mięśniowe nie sprawdza płci przed wejściem na stół.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>A kto jest bardziej odporny na ból?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Tutaj mam jedno ciekawe spostrzeżenie ze swojej praktyki.<br>Mam wrażenie, że kobiety często lepiej znoszą mocniejszą pracę i związany z nią chwilowy dyskomfort.<br>Zdarza mi się pracować na mocno napiętym miejscu, zwiększać stopniowo nacisk i pytać:<br>– Jest dobrze?<br>– Tak.<br>– Nie za mocno?<br>– Może być mocniej.<br>I czasami wtedy sam zaczynam się zastanawiać, gdzie właściwie znajduje się granica.<br>Panowie oczywiście również potrafią być bardzo odporni. Nie zamierzam więc tworzyć tutaj żadnego naukowego rankingu płci.<br>To po prostu moje doświadczenie z gabinetowej i mobilnej praktyki, a nie zasada, którą można przypisać każdej kobiecie i każdemu mężczyźnie.<br>Każdy człowiek ma przecież inną wrażliwość na ból.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kogo więc najbardziej lubię masować?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli miałbym odpowiedzieć jednym zdaniem:<br>Lubię masować ludzi, którzy mi ufają i z którymi mogę dobrze pracować.<br>Osoby, które potrafią powiedzieć, co je boli.<br>Które informują mnie, kiedy nacisk jest za duży albo za mały.<br>Które pozwalają swojemu ciału choć trochę odpuścić.<br>Które dbają o podstawową higienę i szanują również mój komfort pracy.<br>Nie dzielę pacjentów na kobiety i mężczyzn pod względem tego, kogo „wolę”.<br>Dużo bardziej zauważalny jest dla mnie podział na osoby, które przychodzą z otwartością i zaufaniem, oraz takie, które przynoszą na stół nie tylko napięte mięśnie, ale jeszcze bardziej napiętą głowę.<br>I z jednymi, i z drugimi można pracować.<br>Czasami tym drugim trzeba po prostu trochę więcej czasu.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Z czasem zaczynasz patrzeć na ciało inaczej</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Zawód masażysty uczy bardzo specyficznego patrzenia na ludzkie ciało.<br>To, co na pierwszy rzut oka może wydawać się najważniejsze – sylwetka, wygląd czy płeć – podczas pracy bardzo szybko traci znaczenie.<br>Zaczynam zwracać uwagę na zupełnie inne rzeczy.<br>Na napięcie.<br>Symetrię.<br>Reakcję na dotyk.<br>Ruchomość.<br>Oddech.<br>Blizny.<br>Obrzęki.<br>Tkliwość.<br>I na to, czy po skończonej pracy człowiek rzeczywiście poczuje się trochę lepiej.<br>Dlatego gdy ktoś kolejny raz zapyta mnie:<br>„Kogo lubi Pan bardziej masować – kobiety czy mężczyzn?”<br>odpowiedź nadal będzie taka sama.<br>Płeć zostaje gdzieś z tyłu. Liczy się człowiek.<br>A jeszcze bardziej liczy się to, z czym ten człowiek do mnie przyszedł i czy jestem w stanie mu pomóc.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl/kogo-lubie-bardziej-masowac/">Kogo lubię bardziej masować – kobiety czy mężczyzn?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl">Łukasz Russa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://lukaszrussa.pl/kogo-lubie-bardziej-masowac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Za kulisami bloga: Skąd biorą się moje wpisy i dlaczego w ogóle piszę?</title>
		<link>https://lukaszrussa.pl/za-kulisami-bloga-skad-biora-sie-moje-wpisy-i-dlaczego-w-ogole-pisze/</link>
					<comments>https://lukaszrussa.pl/za-kulisami-bloga-skad-biora-sie-moje-wpisy-i-dlaczego-w-ogole-pisze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Russa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2026 09:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia masażysty]]></category>
		<category><![CDATA[łukasz russa]]></category>
		<category><![CDATA[masażysta]]></category>
		<category><![CDATA[mobilny masażysta]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lukaszrussa.pl/?p=8319</guid>

					<description><![CDATA[<p>Często dostaję od Was pytania: „Skąd Ty bierzesz na to wszystko tematy?”. Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać, choć czasem… bywa męcząca dla mojego snu. Pisanie tego bloga to dla mnie coś więcej niż tylko wrzucanie treści do sieci. To miejsce, gdzie spotykają... </p>
<div class="readmore"><a href="https://lukaszrussa.pl/za-kulisami-bloga-skad-biora-sie-moje-wpisy-i-dlaczego-w-ogole-pisze/" class="kf-btn-link"><span>Czytaj więcej</span> <i class="fas fa-chevron-right"></i></a></div>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl/za-kulisami-bloga-skad-biora-sie-moje-wpisy-i-dlaczego-w-ogole-pisze/">Za kulisami bloga: Skąd biorą się moje wpisy i dlaczego w ogóle piszę?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl">Łukasz Russa</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Często dostaję od Was pytania: „Skąd Ty bierzesz na to wszystko tematy?”. Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać, choć czasem… bywa męcząca dla mojego snu. Pisanie tego <a href="https://lukaszrussa.pl/blog/" data-type="link" data-id="https://lukaszrussa.pl/blog/">bloga</a> to dla mnie coś więcej niż tylko wrzucanie treści do sieci. To miejsce, gdzie spotykają się moje dwa światy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Życie pisze najlepsze scenariusze</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Większość tematów podrzuca mi po prostu codzienność. To rozmowy z moimi klientami i pacjentami w gabinecie, Wasze problemy, z którymi przychodzicie, czy ciekawe materiały o masażu, na które trafiam w wolnej chwili. Bardzo często to Wy sami podsuwacie mi pomysły w wiadomościach prywatnych, pisząc: „Słuchaj, a może poruszyłbyś ten temat?”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasami pacjent/osoba pyta mnie o coś&#8230; I wtedy rodzi się pomysł na nowy wpis. A jeśli już to było poruszane odpowiadam, że dłuższa odpowiedź znajduje się na mojej stronie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak najczęściej wena dopada mnie w najmniej odpowiednim momencie, czyli w środku nocy. Niestety, moja głowa wtedy pracuje na najwyższych obrotach. Dlatego na szafce nocnej zawsze mam kartkę i długopis. Muszę zapisać myśl od razu, bo rano po genialnym pomyśle zostaje zazwyczaj tylko mgliste wspomnienie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Masażysta to też człowiek, nie robot</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego w ogóle zadaję sobie trud pisania? W internecie znajdziecie tysiące filmów o tym, jak technicznie wykonać masaż. Brakuje mi jednak pokazania tego, jak wygląda życie masażysty „od kuchni”. Bez różowych okularów, za to z pasją. Masażysta to człowiek, który rozwija się każdego dnia, pracuje stacjonarnie lub dojeżdża do pacjenta i zmaga się z takimi samymi wyzwaniami jak każdy z Was.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z wykształcenia jestem nie tylko masażystą, ale i dziennikarzem. Pisanie tego bloga pozwala mi realizować moją pierwszą misję i łączyć oba te zawody. Nic nie daje mi takiej satysfakcji jak wiadomość, że to, co napisałem, realnie komuś pomogło. Nie robię tego dla pieniędzy, choć nie ukrywam – jest mi ogromnie miło, gdy ktoś doceni mój czas i „postawi mi kawę” przez portal buycoffee. To paliwo do dalszego działania!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Moja współpraca ze sztuczną inteligencją</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Pytacie też czasem o technologię. Tak, przyznaję bez bicia: korzystam z AI. To mój wielki pomocnik, zwłaszcza przy tworzeniu grafik do wpisów. Jeśli chodzi o teksty, proces wygląda tak, że to ja nadaję kierunek. Często mój opis tematu (prompt) dla AI jest dłuższy niż to, co ostatecznie system „wypluwa”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sztuczna inteligencja pomaga mi uporządkować myśli i często studzi moje emocje, by przekaz był klarowny. Pamiętajcie jednak, że to tylko narzędzie. Zawsze wnikliwie czytam to, co powstaje, choć przyznaję – czasem coś przeoczę. Dziękuję tym z Was, którzy wyłapują nieścisłości i dają mi o nich znać. Traktuję nas jak jedną wielką rodzinę masażystów, która ma sobie nawzajem pomagać.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dlaczego nie odpisuję od razu?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Na koniec małe wyjaśnienie techniczne. Social media dają świetne narzędzia, które pozwalają planować posty z wyprzedzeniem. Kiedy mam wolniejszą chwilę, przygotowuję treści na kilka dni do przodu. Dzięki temu „same” publikują się w sieci, nawet gdy ja jestem w trakcie pracy z pacjentem lub po prostu odpoczywam od ekranu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Właśnie dlatego nie zawsze odpisuję na Wasze wiadomości natychmiast. Nie siedzę z telefonem w ręku przez całą dobę. Ale spokojnie – czytam wszystko i na każdą wiadomość staram się odpowiedzieć, gdy tylko odłożę olejek do masażu i usiądę do komputera.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dziękuję, że jesteście tu ze mną!</p>



<p class="wp-block-paragraph">P.S. Może masz temat, który od dawna chodzi Ci po głowie i chcesz, żebym go opisał? Daj znać w komentarzu lub wiadomości prywatnej!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl/za-kulisami-bloga-skad-biora-sie-moje-wpisy-i-dlaczego-w-ogole-pisze/">Za kulisami bloga: Skąd biorą się moje wpisy i dlaczego w ogóle piszę?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl">Łukasz Russa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://lukaszrussa.pl/za-kulisami-bloga-skad-biora-sie-moje-wpisy-i-dlaczego-w-ogole-pisze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>37 urodziny &#8211; moja droga do masażu</title>
		<link>https://lukaszrussa.pl/37-urodziny-masazysty-moja-droga-do-masazu/</link>
					<comments>https://lukaszrussa.pl/37-urodziny-masazysty-moja-droga-do-masazu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Russa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2025 07:37:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia masażysty]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[łukasz russa]]></category>
		<category><![CDATA[masaż]]></category>
		<category><![CDATA[masaż z dojazdem]]></category>
		<category><![CDATA[mobilny masażysta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lukaszrussa.pl/?p=7967</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od 20.11.1988 do 20.11.2025 minęło: czyli około 324 336 godzini jakieś 19 milionów minut mojego życia na tej planecie.Całkiem sporo jak na jednego Łukasza. 😉 Przez te lata było naprawdę… różnie&#8230; Było liceum w Miętnem – pierwsze szukanie siebie, pierwsze większe bunty, pierwsze plany... </p>
<div class="readmore"><a href="https://lukaszrussa.pl/37-urodziny-masazysty-moja-droga-do-masazu/" class="kf-btn-link"><span>Czytaj więcej</span> <i class="fas fa-chevron-right"></i></a></div>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl/37-urodziny-masazysty-moja-droga-do-masazu/">37 urodziny &#8211; moja droga do masażu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl">Łukasz Russa</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Od 20.11.1988 do 20.11.2025 minęło:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>37 lat</li>



<li>444 miesiące</li>



<li>13 514 dni</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">czyli około 324 336 godzin<br>i jakieś 19 milionów minut mojego życia na tej planecie.<br>Całkiem sporo jak na jednego Łukasza. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez te lata było naprawdę… różnie&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Było liceum w Miętnem – pierwsze szukanie siebie, pierwsze większe bunty, pierwsze plany „kim ja właściwie chcę być?”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Były studia dziennikarskie w WSKSiM w Toruniu – mikrofony, kamera, teksty, rozmowy z ludźmi. Uczyłem się słuchać, zadawać pytania, patrzeć głębiej niż tylko „na pierwszy rzut oka”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A potem zaczęło się prawdziwe życie – to poza salą wykładową.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po studiach było wojsko – zupełnie inny rytm dnia, dyscyplina, struktura, wymagania. Też ważna szkoła charakteru, cierpliwości i pokory. Muszę przyznać, że pomimo napiętego dnia, wysiłku fizycznego i psychicznego było to jedyne jak do tej pory miejsce w którym się bez problemu wysypiałem :). </p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez jakiś czas byłem asystentem europosła – inny świat, inne tempo, inne spojrzenie na politykę i ludzi.<br>Przez kilka lat byłem też zastępcą redaktora naczelnego lokalnej gazety w Warszawie – deadline’y, teksty, telefony, tematy „z podwórka”, dużo odpowiedzialności i jeszcze więcej historii do opisania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do tego tworzenie stron internetowych – między innymi lukaszrussa.pl zrobiłem sam od zera.<br>Była praca na kasie, było udzielanie kredytów w punkcie usług finansowych – rozmowy z ludźmi, ich nadzieje, problemy, plany na „lepsze jutro”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po prostu: trudniłem się różnymi rzeczami.<br>Droga była kręta i wyboista. Czasem miałem wrażenie, że idę w poprzek wszystkich oczywistych ścieżek.<br>A mimo to większość swoich prac wspominam dobrze – z wieloma osobami z tamtych etapów do dziś mam kontakt. To też o czymś świadczy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I dopiero potem przyszedł ten duży zwrot:<br>policealna szkoła medyczna „Cosinus” i masaż.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ucząc się nowego zawodu przychodziły chwile zwątpienia. Zwłaszcza, że był to okres pandemii. Wiele zajęć odbywało się on-line. Ciężko było się nauczyć masażu nie mając realnej styczności z drugą osobą. Chwila zwątpienia przyszła przy podejmowaniu decyzji czy chcę podejść do państwowego egzaminu zawodowego. Opatrzność chciała żebym do niego podszedł i zdał go. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Dziś jestem dyplomowanym masażystą, który pakuje stół, oleje i sprzęt do auta i jeździ po Warszawie, okolicach i w stronę Garwolina, żeby przynieść ulgę w bólu:<br>pleców, karku, pośladków, brzucha, nóg,<br>ale też w napięciu, stresie, samotności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Masuję w domach, hotelach, czasem w bardzo nieoczywistych miejscach.<br>I naprawdę uważam, że decyzja o zostaniu masażystą była jedną z najlepszych decyzji mojego życia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest też coś, co uważam za jeden z największych sukcesów – i nie jest to żaden dyplom.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W 2015 roku przeszedłem pieszą pielgrzymkę z Rzymu do Krakowa.<br>DWA MIESIĄCE w drodze.<br>Słońce, deszcz, zmęczenie, śmiech, kryzysy, odciski, przekraczanie własnych granic.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szliśmy w grupie z Chile, Argentyny i Peru – różne języki, kultury, temperamenty,<br>a jeden kierunek i jeden cel.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To były dwa miesiące niezapomnianych wrażeń i doznań, które zostają w człowieku na zawsze.<br>Tego się nie da opowiedzieć do końca – to po prostu dalej we mnie jest.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy patrzę na swoją drogę – od liceum, przez studia dziennikarskie, pracę u europosła, gazetę, wojsko, kasy, kredyty, strony internetowe,<br>aż po stół do masażu rozłożony w czyimś salonie –<br>mam jedną myśl:</p>



<p class="wp-block-paragraph">nic nie poszło „na marne”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wszystko, co dotychczas przeżyłem i doświadczyłem,<br>uważam dziś za ważne i potrzebne doświadczenie, które służy mojemu rozwojowi.<br>Każda praca, każdy zakręt, każdy kryzys i każdy „nowy początek” coś we mnie zbudował.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie będę udawał, że po drodze nie było błędów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Były źle podjęte decyzje, niewypowiedziane słowa, zbyt ostre reakcje, milczenie tam, gdzie mogłem i powinienem być obecny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli w tych 13 514 dniach mojego życia kogoś zraniłem, zawiodłem, rozczarowałem – przepraszam.<br>Uczę się cały czas. I wiem, że jeszcze długo będę się uczył.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chcę też z całego serca podziękować:</p>



<p class="wp-block-paragraph"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f9e1.png" alt="🧡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rodzinie i bliskim – za to, że byliście, nawet gdy ja sam do końca nie wiedziałem, dokąd idę.<br><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f9e1.png" alt="🧡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przyjaciołom i dobrym ludziom po drodze – za wsparcie, szczerość, czasem za jedno proste: „Dasz radę”.<br><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f9e1.png" alt="🧡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nauczycielom, wykładowcom, mentorom – za wiedzę, wymagania, czasem niewygodne pytania, które popychały mnie dalej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ogromne DZIĘKUJĘ kieruję też do pacjentów/klientów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Za to, że:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>wpuszczacie mnie do swoich domów,</li>



<li>oddajecie mi w ręce swoje ciało,</li>



<li>mówicie mi o swoim bólu, zmęczeniu, wstydzie, samotności,</li>



<li>polecacie mnie dalej – rodzinie, przyjaciółkom, kolegom z pracy.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Mówicie o mnie, że:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>mam spokojne, ciepłe ręce,</li>



<li>potrafię słuchać bez ocen,</li>



<li>podchodzę holistycznie – do ciała i głowy,</li>



<li>szanuję granice i można przy mnie czuć się bezpiecznie,</li>



<li>po masażu jest lżej – fizycznie i „w środku”.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">To są dla mnie największe komplementy i największa nagroda.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na kolejne lata życzę sobie jednego:</p>



<p class="wp-block-paragraph">Żebym potrafił dalej iść swoją, czasem krętą drogą,<br>być człowiekiem dla ludzi,<br>każdym masażem przynosić ulgę w bólu, spokój w głowie i trochę nadziei,<br>i żeby każdy dzień, miesiąc i rok były dobrze przeżyte –<br>tak, żebym za kolejne 13 514 dni mógł znów powiedzieć:</p>



<p class="wp-block-paragraph">to miało sens.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dziękuję, że jesteście częścią tych 37 lat, 444 miesięcy i 13 514 dni.<br>Jeśli chcesz być częścią kolejnych rozdziałów – wiesz, gdzie mnie znaleźć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f450.png" alt="👐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">P.S. Jeśli doczytałeś do tego momentu podziel się w komentarzu z czym mnie kojarzysz? A może masz do mnie jakieś pytania? Pisz śmiało <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">P.S.2 Jeśli dobrnąłeś/dobrnąłeś do tego momentu, zgłoś się do mnie po urodzinowy rabat –10% na dowolny masaż <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br>Możesz:<br>– napisać do mnie wiadomość z hasłem „rabat urodzinowy 10%”<br>– albo zapisać się przez zakładkę „<a href="https://lukaszrussa.pl/rezerwacja-wizyty/" data-type="link" data-id="https://lukaszrussa.pl/rezerwacja-wizyty/">Rezerwacja masażu</a>” i w polu „wiadomość” wpisać: rabat urodzinowy 10%</p>



<p class="wp-block-paragraph"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2139.png" alt="ℹ" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ważne:<br>– z rabatu możesz skorzystać, jeśli zapiszesz się do końca dnia 20 listopada 2025 r.<br>– sam masaż możesz umówić na dowolny termin do 30 listopada 2025 r. włącznie (dotyczy osób mieszkających na terenie Warszawy, Garwolina oraz okolic). Miejscowości do których dojeżdżam wymienione są na stronie głównej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zniżka obejmuje jeden zabieg. Nie obejmuje osób, które już korzystają z rabatów na masaż. </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl/37-urodziny-masazysty-moja-droga-do-masazu/">37 urodziny &#8211; moja droga do masażu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://lukaszrussa.pl">Łukasz Russa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://lukaszrussa.pl/37-urodziny-masazysty-moja-droga-do-masazu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
