Koniec roku to taki moment, w którym człowiek na chwilę zwalnia. Patrzy wstecz, porządkuje myśli, przypomina sobie twarze, rozmowy, sytuacje, które zostają w głowie na dłużej. I właśnie w tym miejscu chcę zostawić kilka prostych, ale bardzo ważnych słów: dziękuję.

Dziękuję moim pacjentom i klientom

Dziękuję Wam za to, że w tym roku korzystaliście z moich masaży — czy to regularnie, czy “od czasu do czasu”, czy w trudniejszym momencie, kiedy ciało już głośno mówiło “dość”.
Dziękuję za zaufanie. Za to, że pozwalaliście mi robić swoją robotę najlepiej jak potrafię.

Szczególnie dziękuję za to, co dzieje się poza samym masażem:
za ciepłe przyjęcie w Waszych domach — często przy kawie, czasem przy ciastku, czasem po prostu w atmosferze zwykłej, ludzkiej życzliwości. Za rozmowy. Za śmiech. Za milczenie, kiedy było potrzebne. Za to, że dzieliliście się ze mną swoimi troskami i zmęczeniem, ale też sukcesami i małymi zwycięstwami. To naprawdę ma znaczenie.

Mobilny masaż ma w sobie coś wyjątkowego — to ja dojeżdżam z całym “gabinetem” w rękach: stół, oleje, akcesoria. W kilka minut Wasz salon albo sypialnia zamienia się w spokojną przestrzeń tylko dla ciała i oddechu. I za tę możliwość bycia u Was “na miejscu” dziękuję szczególnie.

Dziękuję też tym, którzy obdarzyli mnie zaufaniem i polecali mnie dalej. To jedna z największych form wsparcia, jakie można dostać w tej pracy — i ja to bardzo doceniam.

Dziękuję mojej społeczności w internecie

Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną online: na fanpage’u i w grupie. Tym, którzy obserwują, komentują, udostępniają, zadają pytania i po prostu są.
Dziękuję za dobre słowa — zarówno od osób, które znam osobiście, jak i tych, których znam tylko “z internetu”. To niby drobne rzeczy: wiadomość, komentarz, reakcja… ale one potrafią uratować dzień.

I dziękuję również za konstruktywną krytykę. Serio. Nie zawsze jest łatwo ją przyjąć, ale często właśnie ona pomaga rosnąć, poprawiać jakość, widzieć więcej. Jeżeli ktoś powiedział mi coś wprost, z szacunkiem i intencją “żeby było lepiej” — to ja to biorę i doceniam.

Dziękuję rodzinie i znajomym

Chcę też podziękować mojej rodzinie i moim znajomym — za to, że chętnie korzystaliście z moich masaży, ale też za coś równie ważnego: za stałe wsparcie, rozmowy, cierpliwość i dobre słowo. To, że mam obok siebie ludzi, którzy kibicują mi po cichu (albo całkiem głośno!), naprawdę dodaje mi siły.

Ten rok był bogaty w wydarzenia

To był rok intensywny. Oprócz mobilnego masażu podjąłem się też czegoś nowego: zacząłem uczyć w szkole medycznej w Warszawie.

I tutaj chciałbym powiedzieć:
dziękuję uczniom i uczennicom za cierpliwe słuchanie moich wykładów, za to, że przyjęliście mnie ciepło, za dobre słowa i liczne pochwały, które od Was słyszę. To naprawdę buduje i daje energię do dalszej pracy.

Dziękuję też uczniom i uczennicom za wszelkie pytania zadawane podczas zajęć. Wasza ciekawość świetnie pokazuje, że nauka masażu to naprawdę studnia bez dna — im więcej człowiek wie, tym częściej pojawiają się nowe pytania i nowe tematy do opracowania.
A to, z jaką uważnością słuchaliście i jak podchodziliście do zajęć praktycznych, tylko potwierdzało jedno: macie w sobie realną chęć rozwoju — zarówno dzielenia się tym, co już potraficie, jak i uczciwego uzupełniania braków. Dla mnie to ogromna wartość i dodatkowa motywacja, żeby dawać z siebie jeszcze więcej.

Jeśli uważasz, że to co piszę jest dobre i warte uwagi, postaw mi kawkę 🙂 Będzie mi miło 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dziękuję również gronu pedagogicznemu — za życzliwość, wsparcie i cierpliwe tłumaczenie meandrów polskiej edukacji. Za pochwały, które od Was także dostaję i które są dla mnie sygnałem: “idziesz w dobrą stronę”.

Dziękuję trenerom i wszystkim, którzy uczą

Dziękuję trenerom i prowadzącym kursy, którzy dzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem. To dzięki Wam mogę pogłębiać swoje umiejętności, łapać nowe perspektywy i jeszcze lepiej rozumieć, jak działa ludzkie ciało.
Mam ogromną motywację, żeby w nowym roku dalej się rozwijać i poszerzać wiedzę o kolejne techniki i zabiegi, które realnie pomogą dbać o zdrowie — takie, które przyniosą ulgę, poprawią komfort i po prostu ułatwią codzienne funkcjonowanie.

Dziękuję za współpracę

Dziękuję wszystkim, z którymi dane mi było współpracować: fizjoterapeutom, masażystom, lekarzom i innym specjalistom. Lubię to poczucie, że gramy do jednej bramki — dla dobra pacjenta. To jest ważne i budujące.

Ten rok przypomniał mi też, że każdy człowiek przynosi inną historię napięć — i że masaż to nie tylko technika, ale uważność, rozmowa (albo jej brak) i szacunek do granic.

Przepraszam

Na koniec chcę też powiedzieć coś, co uważam za uczciwe.
Przepraszam tych, którym nie mogłem pomóc albo pomogłem słabo. Przepraszam za sytuacje, które nie powinny się wydarzyć, a jednak się pojawiły. Przepraszam, jeśli czasem padła z mojej strony jakaś niecelna uwaga — nigdy nie chciałem nikogo obrazić ani urazić. Jeżeli coś takiego miało miejsce, to naprawdę mi przykro.

Patrzę w nowy rok z nadzieją

Mam nadzieję, że w nowym roku uda mi się zrealizować cele, które sobie postawiłem — w pracy i poza nią.
A prywatnie… kto wie — może w końcu, zgodnie z radą mojego brata, uda mi się “wymodelować” moją wybrankę serca. Tę jedyną. 😉

W nowym roku chcę jeszcze bardziej uporządkować swoją pracę: więcej edukacji o bólu pleców i stresie, jeszcze lepsza diagnostyka napięć przed masażem, i więcej rozwiązań “szytych na miarę” — tak, żeby efekty były nie tylko miłe tu i teraz, ale też odczuwalne w kolejnych dniach.

Planuję też wprowadzać bardziej konkretne pakiety i plany pracy z ciałem — żebyśmy nie działali przypadkowo, tylko celowo. Takie pakiety będą dostępne w referencyjnych cenach (czyli bardziej “na start” i dla stałych osób — po prostu uczciwie, żeby dało się wejść w regularność bez spiny). Chcę, żeby było to przejrzyste, sensowne i oparte na realnych potrzebach: czy to plecy, kark, przeciążenia, stres, czy regeneracja.

Najlepsza decyzja mojego życia

Na koniec jedno zdanie, które czuję bardzo mocno: decyzja o zostaniu masażystą to najlepsza decyzja, jaką podjąłem w swoim życiu.
Starałem się wykonywać swoją pracę rzetelnie, profesjonalnie i zgodnie z moją wiedzą — najlepiej jak potrafię, z szacunkiem do drugiego człowieka.

Dziękuję, że byliście częścią tego roku.
Życzę Wam zdrowia, spokoju, dobrych ludzi obok i ciała, w którym dobrze się mieszka.

Jeśli chcesz wejść w Nowy Rok z lżejszym karkiem, spokojniejszym oddechem i plecami, które w końcu odpuszczą — odezwij się. Zobaczymy, co da się zrobić.

Do zobaczenia w Nowym Roku.

Tagi: