godziny pracy : 10:00 - 22:00
Telefon : 724998366

Z życia masażysty

Z życia masażysty / 2026-08-28
Kogo lubię bardziej masować – kobiety czy mężczyzn?

To jedno z tych pytań, które słyszę zaskakująco często. Czasem ktoś pyta wprost, czasem między wierszami, a czasem w formie żartu rzuconego podczas albo pod koniec wizyty.– A tak szczerze, kogo bardziej lubi Pan masować? Panie czy panów?Zwykle się wtedy uśmiecham, bo wiem, jakiej…

Z życia masażysty / 2026-06-13
Masażysta z poglądami. Czy w sieci musi być bezbarwny?

Masażysta to nie automat do rozluźniania mięśni, odłożony na półkę między olejkiem a ręcznikiem.To człowiek.Człowiek, który poza gabinetem, a w moim przypadku także poza dojazdami do klientów, ma swoje życie, doświadczenia, wiarę albo jej brak, poglądy polityczne, spojrzenie na świat, zainteresowania, poczucie humoru i…

Z życia masażysty / 2026-02-23
Stalking masażysty: Jak rozpoznać nękanie i dbać o granice?

Dzisiejszy wpis powstał z bardzo konkretnego, choć bolesnego powodu. Napisała do mnie czytelniczka – świetna masażystka, która podzieliła się historią, o jakiej w naszej branży mówi się stanowczo za mało, a która potrafi kompletnie zburzyć poczucie bezpieczeństwa. Moja rozmówczyni pomogła swojemu klientowi pozbyć się…

Z życia masażysty / 2026-02-10
Za kulisami bloga: Skąd biorą się moje wpisy i dlaczego w ogóle piszę?

Często dostaję od Was pytania: „Skąd Ty bierzesz na to wszystko tematy?”. Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać, choć czasem… bywa męcząca dla mojego snu. Pisanie tego bloga to dla mnie coś więcej niż tylko wrzucanie treści do sieci. To miejsce, gdzie spotykają…

Z życia masażysty / 2025-12-31
Dziękuję. Za zaufanie, obecność i cały 2025 rok.

Koniec roku to taki moment, w którym człowiek na chwilę zwalnia. Patrzy wstecz, porządkuje myśli, przypomina sobie twarze, rozmowy, sytuacje, które zostają w głowie na dłużej. I właśnie w tym miejscu chcę zostawić kilka prostych, ale bardzo ważnych słów: dziękuję. Dziękuję moim pacjentom i…

Z życia masażysty / 2025-12-25
Masaż to nie „masażyk” — historia, szacunek i ulga w ciele

Często pytacie mnie przed zabiegiem, czasem już w trakcie: „Lubisz chyba masować?”Odpowiadam wtedy od razu, bez udawania skromności: „Tak, wręcz uwielbiam.” Bo naprawdę to czuję. Kiedy masuję, mam wrażenie, że realizuję swoje powołanie. Robię swoją misję najlepiej jak potrafię — spokojnie, uważnie, z sercem…