„Idzie zmiana pogody, bo znowu bolą mnie stawy”, „czuję deszcz w kolanie”, „przy takim ciśnieniu pęka mi głowa” — podobne zdania słyszę w swojej praktyce masażowej bardzo często.

Niektórzy pacjenci mówią o bólu „w kościach”, inni zauważają większą sztywność stawów, napięcie mięśni albo silniejsze ciągnięcie w nodze przy rwie kulszowej. Podczas upałów częstym problemem stają się natomiast opuchnięte stopy i kostki, uczucie ciężkich nóg, zmęczenie oraz ból głowy.

Czy rzeczywiście możemy odczuwać zmianę pogody we własnym ciele? Tak, pogoda może wpływać na nasze samopoczucie i nasilenie niektórych objawów. Nie działa jednak na wszystkich jednakowo i zazwyczaj nie jest bezpośrednią przyczyną choroby.

Nasz organizm bez przerwy reaguje na otoczenie

Ciało człowieka dąży do utrzymania możliwie stałych warunków wewnętrznych. Kontroluje między innymi temperaturę, ciśnienie krwi, ilość wody w organizmie oraz stężenie elektrolitów.

W regulowaniu temperatury szczególną rolę odgrywa podwzgórze znajdujące się w mózgu. Współpracuje ono z autonomicznym układem nerwowym, naczyniami krwionośnymi, skórą i gruczołami potowymi.

Gdy jest gorąco, naczynia krwionośne znajdujące się blisko skóry rozszerzają się, a organizm zwiększa wydzielanie potu. Dzięki temu może oddawać część zgromadzonego ciepła. Jednocześnie serce i układ krążenia muszą pracować intensywniej. Wysoka wilgotność dodatkowo utrudnia chłodzenie, ponieważ pot wolniej odparowuje ze skóry.

Zmiana temperatury, wilgotności, nasłonecznienia i ciśnienia atmosferycznego może więc wpływać na pracę układu nerwowego i krążenia, sen, poziom aktywności, napięcie mięśni oraz sposób odczuwania bólu.

„Bolą mnie kości, czyli pogoda się zmieni”

To popularne określenie, choć w wielu przypadkach nie bolą same kości. Źródłem dolegliwości mogą być stawy, mięśnie, ścięgna, więzadła, powięź albo tkanki znajdujące się wokół stawu. Bez badania nie da się dokładnie ustalić, która struktura odpowiada za ból.

Badania dotyczące zależności pomiędzy pogodą a bólem stawów nie dają jednej, prostej odpowiedzi. W części analiz zauważono niewielkie związki między nasileniem bólu przy chorobie zwyrodnieniowej stawów a temperaturą, wilgotnością lub ciśnieniem atmosferycznym. Inne duże przeglądy badań nie wykazały jednak wyraźnego wpływu pogody na pojawienie się bólu kolana, odcinka lędźwiowego czy zaostrzenia reumatoidalnego zapalenia stawów.

Można zatem powiedzieć, że niektóre osoby rzeczywiście mogą być bardziej wrażliwe na warunki pogodowe, ale reakcja jest bardzo indywidualna. To, co nasila ból u jednej osoby, u drugiej może nie mieć żadnego znaczenia.

W chłodne i deszczowe dni często mniej się ruszamy. Mięśnie dłużej pozostają w jednej pozycji, łatwiej o sztywność, a nasze samopoczucie i jakość snu mogą być gorsze. Te czynniki również mogą wpływać na odczuwanie bólu. Dlatego nie zawsze winne jest samo ciśnienie atmosferyczne — czasem znaczenie ma cały zestaw zmian w codziennym funkcjonowaniu.

Rwa kulszowa a zmiana pogody

Rwa kulszowa nie jest chorobą pogodową. Jej objawy są związane z podrażnieniem lub uciskiem struktur nerwowych w dolnym odcinku kręgosłupa. Ból może rozpoczynać się w okolicy lędźwiowej lub pośladku i promieniować wzdłuż nogi. Może mu towarzyszyć pieczenie, mrowienie, drętwienie albo uczucie ciągnięcia.

Nie ma mocnych dowodów potwierdzających, że spadek ciśnienia atmosferycznego zwiększa ucisk na nerw i bezpośrednio pogarsza rwę kulszową. Pacjent może jednak odczuwać silniejsze dolegliwości w chłodne dni z powodu mniejszej aktywności, większej sztywności, napięcia ochronnego mięśni, gorszego snu albo długiego przebywania w jednej pozycji.

Nasilenie bólu podczas zmiany pogody nie musi więc oznaczać, że kręgosłup został bardziej uszkodzony. Nie należy jednak każdego pogorszenia tłumaczyć pogodą. Narastające osłabienie nogi, opadanie stopy, zaburzenia oddawania moczu lub stolca oraz drętwienie w okolicy krocza wymagają pilnej pomocy medycznej.

Dlaczego podczas upałów puchną nogi?

Obrzęk powstaje wtedy, gdy w tkankach gromadzi się nadmierna ilość płynu. Podczas upału naczynia krwionośne rozszerzają się, aby organizm mógł skuteczniej oddawać ciepło. Sprzyja to przemieszczaniu się części płynu do tkanek, szczególnie w najniżej położonych częściach ciała, czyli w stopach i okolicy kostek.

Znaczenie ma również grawitacja. Długie siedzenie lub stanie utrudnia powrót krwi żylnej i chłonki w kierunku serca. Dlatego po całym dniu kostki mogą być wyraźnie bardziej opuchnięte niż rano. Upały mogą także nasilać obrzęki u osób z niewydolnością żylną, żylakami, chorobami układu krążenia, obrzękiem limfatycznym oraz podczas ciąży.

Problem dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. U kobiet dodatkowe znaczenie mogą mieć ciąża, wahania hormonalne lub stosowanie niektórych leków, w tym części środków hormonalnych. Sam fakt, że obrzęk pojawia się latem, nie wystarcza jednak do ustalenia jego przyczyny.

Nagły obrzęk tylko jednej nogi, zwłaszcza połączony z bólem, zaczerwienieniem lub wyraźnym ociepleniem skóry, nie powinien być uznawany za zwykłą reakcję na upał. Może być objawem zakrzepicy. Jeżeli dodatkowo pojawia się duszność albo ból w klatce piersiowej, potrzebna jest natychmiastowa pomoc medyczna.

Takiej nogi nie należy samodzielnie intensywnie masować ani „rozbijać” obrzęku.

Pogoda a ból głowy

Ból głowy może być związany z odwodnieniem, przegrzaniem, brakiem snu, nieregularnymi posiłkami, napięciem mięśni szyi i obręczy barkowej, stresem albo długim przebywaniem na słońcu.

W przypadku migreny zależność od pogody jest lepiej udokumentowana niż w przypadku wielu dolegliwości stawowych. U części osób zmiany temperatury i ciśnienia atmosferycznego mogą być jednym z czynników wyzwalających napad. Nie oznacza to jednak, że każda zmiana pogody spowoduje migrenę ani że jest ona jedyną przyczyną bólu. Zwykle nakłada się na siebie kilka czynników, takich jak stres, zmęczenie, brak płynów, pominięty posiłek czy zmiana rytmu snu.

Dobrym rozwiązaniem jest prowadzenie prostego dzienniczka bólu głowy. Warto zapisywać:
– godzinę i czas trwania bólu,
– ilość wypitych płynów,
– długość snu,
– posiłki,
– poziom stresu,
– aktywność fizyczną,
– warunki pogodowe,
– u kobiet również fazę cyklu.

Dzięki temu można zauważyć, czy pogoda rzeczywiście jest powtarzającym się czynnikiem, czy jedynie zbiega się w czasie z innymi przyczynami.

Nagły, wyjątkowo silny ból głowy, zaburzenia mowy lub widzenia, osłabienie jednej strony ciała, splątanie, utrata przytomności albo ból po urazie głowy wymagają pilnej pomocy medycznej.

Jeśli uważasz, że to co piszę jest dobre i warte uwagi, postaw mi kawkę 🙂 Będzie mi miło 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pogoda wpływa nie tylko na ciało

Krótkie, ciemne dni mogą wpływać na rytm dobowy, sen, poziom energii i nastrój. U niektórych osób jesienią i zimą występuje sezonowe zaburzenie afektywne, czyli rodzaj depresji związanej z określoną porą roku.

Zmniejszona ilość światła dziennego może wpływać na melatoninę, serotoninę oraz pracę zegara biologicznego. Objawami mogą być utrzymujący się spadek nastroju, nadmierna senność, brak energii, drażliwość i utrata zainteresowania codziennymi zajęciami. To nie jest zwykłe „nielubienie zimy”, lecz stan, który czasami wymaga profesjonalnego leczenia.

Również upał może pogarszać jakość snu, zwiększać zmęczenie, drażliwość i problemy z koncentracją. Światowa Organizacja Zdrowia wymienia ból głowy, osłabienie, obrzęk kończyn dolnych, skurcze i rozdrażnienie wśród możliwych skutków przeciążenia organizmu wysoką temperaturą.

Jak poprawić samopoczucie niezależnie od pogody?

Nie jesteśmy w stanie sterować temperaturą ani ciśnieniem atmosferycznym. Możemy jednak zadbać o to, aby organizm lepiej radził sobie ze zmianami.

Ruszaj się regularnie

Nie chodzi o intensywny trening każdego dnia. Spacery, spokojna gimnastyka, ćwiczenia zalecone przez fizjoterapeutę oraz częste zmiany pozycji pomagają utrzymać ruchomość stawów i pracę mięśni.

Podczas siedzenia warto co jakiś czas poruszać stopami, wykonać kilka wspięć na palce albo przejść się po pomieszczeniu. Pracujące mięśnie łydek wspomagają przepływ krwi żylnej w kierunku serca.

Nie dopuszczaj do odwodnienia

W upalne dni pij płyny regularnie, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się bardzo silne pragnienie. Pomocną wskazówką jest kolor moczu — ciemny może świadczyć o zbyt małej ilości płynów. Podczas upału i wysiłku organizm traci nie tylko wodę, lecz także elektrolity.

Osoby z chorobami serca lub nerek, które mają zalecone ograniczanie płynów, powinny przestrzegać indywidualnych zaleceń lekarza.

Unikaj długiego stania i siedzenia

Jeżeli nogi mają tendencję do puchnięcia, rób krótkie przerwy na ruch. Po powrocie do domu można przez kilka minut odpocząć z nogami lekko uniesionymi. Warto też unikać bardzo ciasnego obuwia i ubrań uciskających pachwiny lub łydki.

Wyroby uciskowe mogą być pomocne w niektórych chorobach żył lub układu limfatycznego, ale ich rodzaj i stopień ucisku powinny zostać odpowiednio dobrane.

Dopasuj aktywność do temperatury

Podczas upału wybieraj chłodniejsze godziny dnia, odpoczywaj w cieniu i noś lekką, przewiewną odzież. Jeżeli pojawia się osłabienie, zawroty głowy, nudności, ból głowy lub bardzo silne pragnienie, należy przerwać wysiłek, przejść w chłodne miejsce i rozpocząć spokojne chłodzenie organizmu.

W chłodne dni warto rozpocząć ruch od spokojnej rozgrzewki, zamiast od razu wykonywać gwałtowne lub intensywne ćwiczenia.

Dbaj o regularny sen i posiłki

Brak snu, głód, stres i odwodnienie mogą zwiększać wrażliwość na ból. Stałe godziny snu i posiłków pomagają organizmowi lepiej radzić sobie także z pogodowymi zmianami.

Jesienią i zimą dobrze jest korzystać ze światła dziennego, szczególnie w pierwszej części dnia. Nawet krótki spacer może jednocześnie dostarczyć światła, ruchu i chwili odpoczynku psychicznego.

Obserwuj organizm, ale nie podporządkowuj życia prognozie

Prowadzenie dzienniczka objawów może pomóc wykryć prawidłowości. Warto jednak zapisywać nie tylko pogodę, ale również sen, stres, ruch, nawodnienie, leki i inne okoliczności.

Sama prognoza pogody nie powinna być powodem rezygnowania z aktywności. Oczekiwanie bólu może zwiększać skupienie na każdym sygnale płynącym z ciała i sprawiać, że dolegliwości będą odczuwane silniej.

Czy masaż może pomóc?

Masaż może być elementem dbania o komfort, rozluźnienie napiętych mięśni, spokojniejszy oddech i odpoczynek. Może być pomocny zwłaszcza wtedy, gdy gorsze samopoczucie wiąże się z napięciem, przeciążeniem, stresem albo długim przebywaniem w jednej pozycji.

Nie jest jednak sposobem leczenia każdej dolegliwości wywołanej lub nasilonej przez pogodę. Masaż nie usuwa ucisku na korzeń nerwowy, nie leczy migreny, niewydolności serca ani zakrzepicy. Nie powinien również zastępować diagnostyki obrzęku o nieznanym pochodzeniu.

Dlatego przed masażem ważny jest wywiad. Trzeba powiedzieć masażyście o chorobach przewlekłych, przyjmowanych lekach, nagłym pogorszeniu stanu zdrowia, nietypowym bólu i pojawieniu się obrzęku.

Czy zatem pogoda naprawdę „wchodzi nam w kości”?

Pogoda może wpływać na pracę układu krążenia, termoregulację, gospodarkę wodną, sen, nastrój i sposób odczuwania bólu. U części osób może także nasilać migrenę, sztywność stawów albo subiektywne odczucie dolegliwości przewlekłych.

Nie oznacza to jednak, że każdy ból przed deszczem jest spowodowany spadkiem ciśnienia. Pogoda najczęściej nie tworzy choroby od podstaw, ale może stać się jednym z kilku czynników, które ujawniają lub nasilają istniejące objawy.

Warto słuchać swojego ciała, lecz nie należy wszystkiego tłumaczyć aurą. Szczególnie nowe, silne, jednostronne lub szybko narastające dolegliwości powinny zostać ocenione przez lekarza. Czasami winna jest pogoda. Czasami organizm próbuje powiedzieć nam coś znacznie ważniejszego.

Tagi: