Jak ponad 140 lat temu opisywano masaż? W 1883 roku na łamach czasopisma lekarskiego „Medycyna” ukazał się artykuł dr. St. Smoleńskiego zatytułowany „Kilka słów o mięsieniu (massage)”. Samo słowo „mięsienie” brzmi dziś dość niezwykle, ale właśnie w ten sposób określano wówczas część zabiegów, które dziś kojarzymy z masażem.
Poniżej publikuję tekst jako ciekawostkę z historii masażu. Zachowałem dawną pisownię, słownictwo oraz sposób formułowania myśli autora. To ciekawy dokument pokazujący, jak pod koniec XIX wieku rozumiano działanie masażu, opisywano jego techniki i próbowano określać wskazania do jego stosowania.
Podał dr. St. Smoleński, lekarz i kierownik zakładu wodoleczniczego w Jaworzu
(Szląsk austryjacki).
☕ Podoba Ci się ten wpis?
Postaw mi kawę ☕Przez mięsienie w znaczeniu lekarskiem rozumiemy oddzielną grupę manipulacyi mechanicznych, jak pocieranie, ugniatanie, uciskanie, wstrząsanie i t. p., za pomocą których staramy się usunąć pewne cierpienia miejscowe;
Rzecz to w medycynie prastara. Chińczycy podobno już na 3000 lat przed nar. Chr. w dziele Kong-fau szczegółowo rozpisują się nad zastosowaniem mięsienia w lecznictwie, Persowie zabieg ten znali pod nazwą surchuna, Arabowie, Grecy, Rzymianie używali go wielokrotnie i cenili wysoko.
U Greków kolebką mięsienia były igrzyska gimnastyczne. Znużony do upadłego w gonitwach i walce popisowej zapaśnik kazał ścierać z siebie grubą warstwę pyłu pokrywającego go razem z oliwą i potem. Niewolnik używał w tym celu płaskiego, szerokiego narzędzia czyli tarła (xystra, stlengis), u Lacedemończyków z trzciny, zresztą zazwyczaj z żelaza. Wycierania takie łączono częstokroć z kąpielami, do czego służyli specyalnie wyćwiczeni niewolnicy, (aleiptai), którzy pana swego namaszczali olejkami i wycierali skrobadłem. W ten sposób z biegiem czasu mechaniczne nacieranie, mięsienie i ugniatanie ciała przeszło jako środek leczniczy do różnych szkół lekarskich. W szkole gimnastów, która w prostej linii rozwinęła się z narodowych igrzysk greckich, po każdem ćwiczeniu gimnastycznem następowały ogólne nacierania ciała i maszczenie olejkami, gdyż miały one zapobiegać zawałom, potęgować przeziew skórny, chronić od następstw zbytniego znużenia i t. d. Jako zakończenie właściwego leczenia zabiegi te nazywano apotherapia. Wiemy, że w świątyni Eskulapa w Pergamos posługiwano się jeszcze xystra, którą nie gardziły również później szkoły empiryków, pneumatyków i in. Hippokrates chwali mięsienie w cierpieniach stawów.
Greckie nacierania — anatripsis — przeszły do Rzymian jako frictiones (także apotherapeuticae). W łaźniach rzymskich prócz unctorów, którzy namaszczali skórę i obrabiali ją tarłem (strigilis), byli także do usług tractatores, którzy mięsili, ugniatali i naciągali członki. Martialis śpiewa:
Percurrit agili corpus arte tractatrix
Manumque doctam spargit omnibus membris.
O ważności mięsienia nie zapomnieli Galen, Celsus i in. a z późniejszych autorów najwięcej zajmuje się mięsieniem Oribasius (apotherapia), podający wskazówki co do jego używania i starający się tłumaczyć sposób zbawiennego jego działania.
Następnie nauka lekarska zapomniała zupełnie o mięsieniu, którem posługiwała się natomiast obficie medycyna ludowa. We Francyi rebouteurs i rhabilleurs, w Niemczech Gliedsetzer, u nas cudowni owczarze i t. p. nie zaniedbali nigdy, jak do dziś nie zaniedbują arcydawnego tego sposobu leczenia.
Wiele wieków minęło zanim i lekarze przypomnieli go sobie. Anglicy poznali mięsienie podobno w Indyach i używają go powszechnie pod nazwą shampooing i rubbing. W zeszłym wieku już częściej spotykamy u ówczesnych lekarzy wzmianki o mięsieniu; we Włoszech Tissot, we Francyi Andry, w Niemczech przedstawiciel systemu mechaniczno-dynamicznego Fryderyk Hoffmann a w początkach bieżącego stulecia znów lekarze francuscy zajmują się naszym przedmiotem.
Najnowszy zwrot ku żywszemu naukowemu zajęciu się mięsieniem łączy się z nazwiskiem P. H. Linga, który tworząc znany swój system gimnastyki szwedzkiej stał się zarazem odnowicielem mięsienia jako odmiany stosowanych na chorym ruchów biernych. Potem jako odrębny środek leczniczy traktowali mięsienie pierwsi Francuzi (Millet, Elleaume, Hervieux, Girard, Phelippeaux i inni) a następnie i Niemcy zowiący ziomka swego Metzgera twórcą mięsienia, choć tenże tylko ma tę zasługę, że przyswoiwszy sobie naukę Linga i doświadczenia francuzkich autorów umiał mięsienie praktycznie spożytkować w Amsterdamskim hotelu Amstel, dokąd jako do specyalisty dążą zewsząd tłumy chorych. Za jego to pośrednictwem nowa nauka przedarła się i do Niemiec, gdy Mosengeil odwiedziwszy Metzgera w jego amsterdamskim Zakładzie ogłosił w r. 1876 szczegółowy opis różnych manipulacyi wchodzących w zakres mięsienia. Od tego czasu spostrzeżenia i rozprawy o mięsieniu mnożą się w literaturze niemieckiej z roku na rok.
U nas, wiadomo mi, znalazło mięsienie między lekarzami także pewną ilość zwolenników, znane mi są także niektóre nader świetne wypadki lecznicze sposobem tym otrzymane; dotychczas jednakże nie spotkałem się w naszej literaturze lekarskiej z artykułem o mięsieniu. Dla tego też jako o rzeczy jeszcze dość nowej pozwolę sobie w niniejszym urywku poruszyć sprawę szczegółowo.
Ling rozróżnia głównie następujące ruchy bierne stanowiące właściwe mięsienie: pocieranie, ugniatanie (walkning), uciskanie, wstrząsanie i pukanie. Francuzi manipulacye te zredukowali do trzech: effleurage czyli massage a friction, petrissage czyli massage a pression i tapotement. Przemyślni ultra-specyaliści, mianowicie niemieccy, zaczęli tworzyć przeliczne kuracyi tej działy i poddziały, jak ubijanie, siekanie, piłowanie, klepanie, wstrząsanie i tym podobne igraszki słów bez znaczenia. Według innych nader wielorakie narzędzia miały być potrzebnemi do wykonywania różnych odmian mięsienia, a więc tarła, młotki, szczotki, rękawice i t. p. Przesadna taka drobiazgowość więcej może przynieść nauce szkody niż korzyści.
Jedynie stósownem i we wszystkich przypadkach wystarczającem narzędziem do mięsienia jest goła ręka, mianowicie ręka mięsista. Stosownie do położenia lub postaci części chorej używa się całej dłoni lub pewnej tylko jej części, to znów wszystkich lub niektórych tylko palców i t. d. Aby ręka lekko przesuwała się po ciele chorego, należy ją poprzednio namaścić czystym tłuszczem zwierzęcym, oliwą, waseliną, gliceryną lub też jak to czynią we Francyi, mięszaniną złożoną z 60 części oliwy, 10 części kamfory i tyleż makowca. Jeżeli części ciała mające być poddane mięsieniu pokryte są włosem, należy je przedtem starannie ogolić dla uniknięcia bolesności i niepotrzebnego drażnienia skóry.
Idąc za doświadczeniem lekarzy francuzkich najdogodniej podzielić manipulacye w zakres mięsienia wchodzące na 3 lub 4 części.
- Pocieranie (effleurage, massage a friction, Streichung) polega na mniej lub więcej lekkiem pociąganiu jednej lub obydwóch dłoni lub pojedyńczych jej części po powierzchni chorego członka. Pocieranie odbywa się w kierunku linii prostych, równoległych lub też współśrodkowych. Zazwyczaj pociera się od obwodu ku środkowi ciała, aczkolwiek doświadczenie uczy, że nie jest to warunkiem niezbędnym. Ilekroć przestrzeń zajęta cierpieniem jest rozleglejszą a przy tem dostatecznie dostępną, najracyonalniejszym zdaje się być ten sposób pocierania, że począwszy od części bliżej środka ciała położonej wykonywa się powolne pociąganie dośrodkowe (względnie do środka ciała), przechodząc w ten sposób coraz więcej na część cierpiącą. Pierwsze manipulacye powinny być bardzo łagodne a to tem więcej, im większy przy tem występuje ból, którego jednakże w pewnej mierze nigdy prawie nniknąć nie można. Później, mianowicie gdy i bolesność jest mniej znaczną, pocieranie łączyć należy z coraz dosadniejszym uciskiem.
- Ugniatanie (petrissage, massage a pression, Knetung) możnaby nazwać wałkowaniem, gdyby to ostatnie pojęcie nie łączyło się koniecznie z wyobrażeniem wałka, który tu zastępuje dłoń lekarza. Przez zabieg ten rozumiemy ruchy faliste dłoni lub palców wykonywane z silnym naciskiem na części chorej. Gdzie części ciała cierpieniem zajęte dają się ująć w większy fałd a zbytnia bolesność temu nie przeszkadza, ujmuje się palcami jednej lub obydwóch rąk, całą garścią lub obydwiema dłońmi część chorą, unosi ją się nieco, zagłębia palce w głąb około ujętego fałdu, przybliża je do siebie wywierając nacisk dośrodkowy i t. d. Jest to mięsienie w ścisłem tego wyrazu znaczeniu, przypominające żywo równobrzmiącą operacyę z ciastem w ręku naszych gospodyń.
- Pukanie (tapotement, Klopfung) wykonywa się końcami palców, krawędzią dłoni a niekiedy całą pięścią: zależnie od rozległości, głębokości i bolesności części schorzałej. Tu przytoczyć należy i t. zw. wstrząsanie, wykonywane szybko po sobie następującemi „drżącemi” ruchami rąk udzielanemi części chorej równocześnie z lekkim naciskiem.
Nareszcie należą tu ruchy bierne w stawach cierpieniem dotkniętych, ksobne, odsiebne, wyprostne i t. d., wykonywane ręką lekarza.
Działanie fizyologiczne mięsienia polega częścią na mechanicznem wyciskaniu i ułatwionym odpływie cieczy w części cierpiącej nagromadzonych, częścią na wzmożonem w nich krążeniu krwi i limfy. Znaczenie wszystkich wyżej podanych odmian mięsienia do tego się redukuje. Pocieranie czy ugniatanie, wstrząsanie, pukanie czy wykonywanie ruchów biernych ma przedewszystkiem na celu usunięcie limfy z naczyń chłonnych czy też przestworów międzytkaninowych oraz odpływ krwi żylnej a tem samem ułatwienie i przyśpieszenie miejscowego krążenia. Należą tu głównie sprawy zapalne. Skoro zapalenie polega na pierwotnej zmianie chorobowej w ścianach naczyń krwionośnych, co pociąga za sobą wędrówkę ciałek krwi, wypocinę zapalną, zastój krwi i limfy, zaczerwienienie, obrzmienie, podniesienie ciepłoty i bolesność skutkiem uciskania wypociny na nerwy czuciowe: snadnie sobie wyobrazić, że o ile uda nam się usunąć wypocinę nagromadzoną w tkankach, tudzież zastoinową krew i limfę—o tyle ułatwiając krążenie miejscowe i umożebniając szybki przepływ krwi przez naczynia patologicznie zmienione, tworzymy możebnie korzystne warunki do prawidłowego ich odżywiania, usuwamy ciepłotę miejscową, uśmierzamy bóle—jednem słowem działamy przeciwzapalnie. Takie znaczenie ma mięsienie w zapaleniach. W innych przypadkach przyśpieszając krążenie ożywiamy miejscowe odżywienie tkanin, potęgujemy podupadłą przemianę materyi np. w mięśniach a przez to zapobiegamy ich zwyrodnieniu, chronimy je od bezwładu, usuwamy uczucie zmęczenia i t. d.
Z tego wynikają i wskazania do użycia mięsienia. Należą tu więc wszelkie zmiany chorobowe dostępne ręce lekarza, w których wskazanem jest wzmożenie i przyśpieszenie wybroczyn krwawych, tudzież wypocin płynnych lub stałych wytworów zapalnych, usunięcie zaległych wydzielin lub wydalin — o ile dostanie się takowych do krwi nie jest szkodliwem.
Idąc za podziałem Rossbacha możemy przytoczyć następujące grupy chorób, w których mięsienie okazuje się pożytecznem:
- Zapalenie skóry i przyległych tkanin wynikłe np. z urazu zewnętrznego (zmiażdżenie, kontuzja), mianowicie połączone z wybroczyną krwi podskórną. Wcześnie zastosowane mięsienie usuwa częstokroć w ciągu kilku minut wszelkie objawy zapalne: obrzmienie, ból i t. d.—Jeżeli i skóra jest nadwerężoną, należy założyć staranny opatrunek antyseptyczny, poczem dopiero można przystąpić do oględnego mięsienia:
- Różne choroby mięśni: ostry i przewlekły reumatyzm, zapalenie mięśni i ich pochewek, przykurczenie mięśni i t. d.
- Obwodowe cierpienia nerwów: nerwobóle, bezwłady i porażenia.
- Choroby stawów: stłuczenia i nadwichnienia, zapalenia stawów i torebek stawowych i t. d.
- Złamania proste kości: używa się mięsienia w celu usunięcia nagromadzonej między odłamkami krwi (Gerst).
- Nieżyty błon śluzowych: mięsienie szyi przeciw nieżytom nosa i krtani, zapaleniu migdałków, nieżytowi błony śluzowej ucha.
- Rozdęcia żył; o ile niema niebezpieczeństwa oderwania kawałka zakrzepu i wywołania zatoru.
- Chroniczne zaparcie stolca jako nasępstwo zwiotczenia przewodu pokarmowego.
Że analogiczne sprawy chorobowe nieprzystępne dla ręki lekarza nie wchodzą w zakres mięsienia, rozumie się samo przez się.
Dokończenie.—Zobacz Nr. 19.
Przeciwwskazania ograniczają się do wszelkich zapaleń ropnych wypocin posokowatych i nowotworów złośliwych.
Prócz powyższych chorób, w których korzystne działanie mięsienia nie trudno tłumaczyć, próbowano w wielu innych jeszcze przypadkach tego środka lekarskiego z mniej lub więcej dobrym ale po większej części z góry wątpliwym skutkiem. Należą tu: przewlekły nieżyt żołądka, kamienie nerkowe, porażenie pęcherza moczowego, upławy nasienne; różne postacie opuchliny ogólnej (w chorobach serca i nerek), choroby macicy, okołomaciczne wypociny ropne, zaćmienia rogówki, choroba św. Wita i t. d.
Mięsienie odbywać się winno zazwyczaj dwa razy dziennie, w bardzo świeżych przypadkach chorobliwych nawet niekiedy kilka razy na dzień. Za każdym razem należy mięsie 2—5—10 minut, w przypadkach zastarzałych i w braku bolesności dłużej (do 20 i 30 minut). Zwyczajnie w przypadkach świeżych rozpoczynamy od lekkiego przecierania, przechodząc w miarę zmniejszającego się bólu do pocierania połączonego z naciskiem, ugniatania i t. d.—W zastarzałych przypadkach, można częstokroć rozpocząć mięsienie od razu od ugniatania.
Od lat dwóch starałem się łączyć mięsienie z leczeniem hydryjatycznem. Stosowanie po każdem mięsieniu t. zw. okładów wygrzewających czyli prysznicowskich znane i używane jest od dawna. Utrudniając utratę ciepła utrzymują one przez czas dłuższy rozszerzenie naczyń krwionośnych wywołane mięsieniem i w ten sposób przedłużając jego działanie przyczyniają się do szybszego wessania wypociny. Podobne działanie przypisać należy natryskom miejscowym stosowanym naprzemian lub równocześnie z mięsieniem. W przewlekłych zapaleniach stawów i chronicznych reumatyzmach mięśniowych skombinowane to leczenie oddawało mi niejednokrotnie bardzo pomyślne rezultaty. Używam zazwyczaj bezpośrednio po mięsieniu, 5—15 sekundowego natrysku skupionego skierowanego w okolicę cierpiącą. Ciśnienie wody powinno być przy tem znaczne. Równie dobre rezultaty otrzymywałem po natryskach z wody zupełnie zimnej (około 10° C.) jako i gorącej (około 40° C.) a w kilku przypadkach zapaleń przewłocznych stawów najlepsze usługi oddawały mi t. zw. natryski szkockie t. j. naprzemian z wody zimnej i gorącej stosowane.
Zaczerwienienie skóry wywołane mięsieniem potęguje się w ten sposób ad maximum, napływ krwi do stawu cierpiącego jest bardzo znaczny. Po dokonanym rękoczynu zakłada się ściśle okład wygrzewający, z którym chory, o ile to możebnem, odbywa zwykłą przechadzkę. Gdzie to jest niemożebnem, zastąpić ją należy ruchami biernemi w odpowiednim stawie. W ogóle powiedzieć trzeba, że ruch stawu mięśniowego jest zwykle potrzebny. Czynność mięśni, ożywienie krążenia krwi i limfy są tu ważnym czynnikiem przyśpieszającym wessanie wypociny.
Gdzie potrzeba, leczenie miejscowe łączyć należy z ogólném. Wszelkie procedury hydryjatyczne ożywiające przemianę materyi, poprawiające apetyt i ogólne odżywienie ułatwiają wielce leczenie miejscowe. Ogólne zabiegi hydryjatyczne stosują się oczywiście raczéj do ogólnej konstytucyi chorego, stanu odżywienia, wrażliwości nerwowej i t. d. niżli do jakości cierpienia miejscowego. Świeże powietrze, dobre żywienie etc. są tu niemniej ważne.
Mięsienie brzucha w przypadkach chronicznego zaparcia stolca dobre oddaje usługi. Gdy jednakże wielu lekarzy praktykujących wśród wielkich zbiorowisk takich chorych, zadawala się udzieleniem pacyentom rady, by sobie sami raz lub dwa razy dziennie brzuch ugniatali, to jest to uczyć ich niewinnej zabawki, mimo podawanych zazwyczaj wskazówek co do kierunku ugniatania (wzdłuż przebiegu coli adscendentis, descendentis etc.). Chcąc tu dojść do rzeczywistych rezultatów, trzeba aby ktoś inny na chorym wykonywał mięsienie brzucha. W specyalnych zakładach używają do tego nawet dwóch ludzi. W moim zakładzie wykonywa mięsienie brzucha obeznana z tem służba kąpielowa. Jedna osoba wystarcza zupełnie. Przekonałem się, że kierunek mięsienia, stosujący się do przebiegu kiszki grubej, jest tu rzeczą podrzędną. Zdaniem mojem nie idzie tu tyle o wyciskanie i posuwanie kału, ile raczej o mięsienie ścian kiszek, które skutkiem wywołanego napływu krwi jędrnieją, z czasem lepiej się odżywiają a w następstwie nie dopuszczają już wytwarzania się zastoin kałowych. W ten jedynie sposób można sobie tłómaczyć bardzo pomyślne działanie metodycznego mięsienia brzucha w przypadkach zwiotczenia kiszek.
Nie ulega wątpliwości, że mięsienie zasługuje w lecznictwie na pilną uwagę. Dalsze doświadczenia mogą zakres jego użycia ścieśnić lub rozszerzyć, sposób użycia, wskazania i przeciwwskazania dokładniej określić,—tyle jednak powiedzieć można, że lekarz praktyczny zyskał już w niem w wielu przypadkach pożądany czynnik leczniczy, który pielęgnować i uprawiać należy. Skreślone powyżej zasady mięsienia niechaj posłużą do bliższego się niem u nas zajęcia.
Luty 1883 r.
Nota redakcyjna: Powyższy tekst jest przedrukiem historycznego artykułu z 1883 roku. Zachowano oryginalne słownictwo i pisownię. Opisane w nim poglądy, wskazania i metody leczenia odzwierciedlają stan wiedzy medycznej końca XIX wieku i nie powinny być traktowane jako współczesne zalecenia terapeutyczne.
/źródło: https://cybra.lodz.pl/Content/25845/Medycyna_Tom_XI_no.19.pdf?utm_source=chatgpt.com/